Obserwatorzy

wtorek, 21 maja 2013

Nothing Else Matters

Nic się nie liczy. Teraz w tym momencie. Chłodny, ale jednak obiecujący powiew poranka wesoło zaprasza mnie na kolejny dzień. 5 rano. Tek, jest 5 rano, ale to się nie liczy. Mocny, gwałtowny, słodki smak kawy uderza o moje usta, przebiega przez język, po to aby wywołać przyjemne uczucia. Uczucia odebrane przez każdy zmysł. Oprócz tego nic się nie liczy. Nawet gwałtowna reorganizacja osobowości, oparta na podstawach każdej miłości wzmocniona retrospekcją i swego rodzaju anty analizą. Czym to jest? To się nie liczy i właśnie o to chodzi. Bo czekam na smak. Na każdy smak tego co nadejdzie niebawem, mimo wszystko upajając się chwilą. Momentem, w którym moje palce, drżące od kofeiny, narzekające na brak snu, tańczą na klawiaturze, zaskakując mnie po raz kolejny. Czekam na smak tej przyjaźni. Na gęsty dym tańczący w płucach. Czekam na usta, dłonie i oczy. Na każdy uśmiech. Czekam na Ciebie i na nich. Czekam na ciepło ciała. Mojego, twojego. Oprócz tego nic się nie liczy. Krew spływająca po ścianie, czy kawa rozlana na stole, albo okruszki herbatnika, czyli wszystko to co określa jak puste są nasze dusze gdy ich nie słuchamy. I te kilka zdań, czy może wersów. Krótko zwięźle i na temat. To może być ważne. Nawet to morderstwo, zobaczę je oczami wyobraźni. Chciałbym ci to wszystko pokazać. Tylko że to się nie liczy. Jest chwila, i długo wyczekiwana przyszłość. Ona zaraz tu będzie.  I sterta tych dziwnych, wręcz popierdolonych rzeczy, istnień i miejsc. Ptak. Śpiew i drzewo. Mgła. Magazyn. Niechlujne pismo. Niedokończony list. Pełna popielniczka. Rozsypany cukier, przypalony obiad. Samochód. Bułka, czy chleb. Kawałek nienawiści. Plac, albo rynek. Atrium. Szafa na buty. Słuchawki, adapter i płyta. Monitor. Świeca. Łza. Źdźbło trawy. Świerszcz. Rzeka. Plaża. Dom.  To wszystko się nie liczy. Nic się nie liczy. Zamknij oczy. Pomyśl o sobie. Uświadom sobie co tylko chcesz. Ale pamiętaj że nic  się nie liczy, chyba że tego chcesz. Bo to właśnie my sami nadajemy sens i słodzimy kawę. I nic INNEGO się nie liczy.

                Dla Ciebie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz