Chociaż nie chcę, żeby tak było.
Mam myśli pełne banałów.
Banałów, pełnych uczuć.
Ta otchłań w spojrzeniu.
Błękitny ocean, on uciszy nawet pożądanie.
Tyle tego wszystkiego, tam wewnątrz mnie.
Trochę jak kolorowy ptak, tyle że w klatce.
Nawet gdy rozłoży skrzydła i tak nie odleci.
Kto może otworzyć klatkę? Ja czy Ty?
Cholera, nie wiem co z tego wyniknie
jeśli odpowiedź brzmi: my.
Znów się złożyło, że moje zdania są o Tobie.
Walczyć z tym czy pisać?
Jeśli Cię nie pokonam, już nigdy nie znikniesz.
Nie umiem krzywdzić, krzywdą jest ból.
Ze wszystkich rzeczy, które Ci przyniosę
ostatnią jest ból.
Więc jak to ułożyć? Odpowiedź brzmi: pisać.
Najbardziej na świecie, kocham właśnie
pióro i słowo.
Skoro jesteś tym co piszę.
Skoro o Tobie są słowa.
To połącz to sobie i powiedz mi co czuję.
Powiedz mi kim jesteś.