Obserwatorzy

środa, 23 stycznia 2013

Porcja niezdrowych nocnych przemyśleń.

 Jak określić stan umysłu , w którym głęboko w zaciszu twojej głowy toczy się nieustający dialog ? Jak poradzić sobie z niewyczerpalną porcją argumentów za i przeciw tezie postawionej przez kogoś zupełnie innego ?

 W jaki sposób możesz zgłębić temat legalizacji marihuany w Polsce ? Zalegalizować  ? W jaki sposób możesz sam sobie odpowiedzieć na to pytanie ? Jakim cudem możesz zachować obiektywizm jeśli to pytanie zadaje reporterka , osoba pozornie mająca nie zajmować żadnego stanowiska , trzyma stronę jednego z uczestników debaty . Natłok informacji zabiera ci trzeźwy kąt patrzenia na sytuacje . Wypowiedź jest zagmatwana . Jeden argument powtórzony dziesięć razy w różny sposób , za pomocą innych wyrażeń i słów , które niekoniecznie rozumiesz , sprawia że gubisz się całkowicie zarówno w senise wypowiedzi jak i w swoim własnym rozumowaniu . Na mecie zostajesz jedynie ze strzępkiem informacji z ledwością zapamiętanych przez chaos panujący w całej tej rozmowie znajdującej się jeszcze kilka chwil temu przed Twoimi oczami . Kilka zdań , wypowiedzianych przez jedną osobę , dodatkowo spotęgowanych przez przychylność reporterki , osoby , którą podświadomie uważasz za bezstronną , za kogoś kto ma jedynie pilnować aby dialog odbywał się na odpowiednim poziomie . I w tym  wszystkim gubisz najważniejszy wątek , czyli własną ocenę . Nie uświadamiasz sobie że to co obejrzałeś w telewizji to w cale nie był dialog . Słowo "dialog" znalazło się jedynie w nagłówku , mówiącym Ci co obserwujesz . Lecz w rzeczywistości przed Twoimi oczami znajdował się monolog , nadzorowany przez panią redaktor , oraz z udziałem osoby o odmiennych poglądach , niestety osoba ta miała stworzyć w twoich oczach jedynie złudny obraz wyrównanych szans . W tym miejscu pojawia się ciężkie i rożnie odbierane słowo jakim jest "manipulacja" .

 Czytasz dwudziesty komentarz pod wywiadem z Kamilem Bednarkiem . Głosi on "ale on jest zjarany " . Uświadamiasz sobie że faktycznie musiał być pod wpływem . Przecież gra reggae , ma dready , a podczas tego wywiadu cały czas się śmiał i był dziwnie "roztrzepany" . Efekt potęguje fakt że ponad połowa z poprzednich dwudziestu komentarzy mówiła o tym samym  . Znów gubisz się we własnym rozumowaniu . Tracisz obiektywizm i trzeźwe spojrzenie . Skupiasz się na opinii mediów oraz nic nie wartych wypowiedzi ludzi , których nie znasz , osób mogących nie mieć najmniejszego pojęcia na temat , na który się wypowiedzieli .

 To i podobne sytuacje sprawia że z czasem przestajesz rozumieć własne myśli . Masa nieprofesjonalnych , nieuczciwych , czasem nieprawdziwych informacji miesza ci w głowie . Budujesz "własne" zdanie na podstawie czegoś , czego pochodzenia nie jesteś w stanie nawet określić . Przestajesz rozróżniać prawdę od fikcji. Na kolejnych etapach rozpoczyna się twoja wypowiedź na powyższe tematy . Może w trakcie rozmowy z kolegą w trakcie przerwy śniadaniowej w pracy . Nie zdajesz sobie sprawy z tego że przekonując go do "swoich " racji , przekonujesz go tak naprawdę do zdania ludzi , których celem było to żebyś odebrał to w taki właśnie sposób , po to by następnie odbyć tego typu rozmowę . Z każdym kolejnym wypowiedzianym słowem tracąc coś , co ja nazywam osobowością .