Obserwatorzy

czwartek, 13 marca 2014

Banał

Zamknąłem coś i miałem nie otwierać.
Nagle Ty wchodzisz, wręcz się wpierdalasz
i nie wiem, naprawdę nie wiem.
Czy mam to układać? Czy uciekać?
Mówisz mi prawdę, ja za Ciebie kłamię.
Uciekam przed sobą, byleby Cię nie znaleźć.

Jesteś Ty, ona i jeszcze jedna.
Czekacie na mnie, bo ja na was czekam.
Która z was mi powie, którą wybrać?
Mam wziąć miłość, miłość czy miłość? 
To jakby rzeczywistości, takie równoległe.
Tylko którą wybrać, żeby mieć wszystkie? 

Co we mnie widzisz, skoro mnie nie rozumiesz? 
Teraz mi kurwa powiedz... Czy to jest prawdziwe? 
Nie chce mi się już kłamać, nawet gdy prosisz.
Wolę trzy litry wódki i tonę łez. 
Miłość ciągle ucieka.
Więc może jestem miłością? 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz