Wiem,wiem. Papierosy niszczą
zdrowie , rak i inne gówna , jakby tego było mało jeszcze sporo kosztują .
Dobra minusy każdy zna . Faktycznie jest to paskudny nałóg. Mimo to miliony
ludzi na całym świecie pali fajki . Ludzie mnie nie interesuja. Ja to co innego.
Pamiętam to dobrze . Taa ... Mój pierwszy papieros . J. mi go dal.
-Wiem ze jesteś przeciwko ,
spróbujesz jednego i po sprawie . Wiesz niektórych rzeczy dobrze jest
spróbować .Będziesz wiedział jak to jest.
Zadziwiające jak ta zasada
często się pojawiała w późniejszym czasie. Zapaliłem . Szczerze spodziewałem
się większego ataku kaszlu .W gruncie rzeczy nie było tak źle. Tak spaliłem
pierwszego papierosa.
Później była bójka . Dostałem
po ryju . W sumie nie było tak źle . Ale wtedy nie wiedziałem ze jeszcze nie
jeden raz dojebią mi bardziej .Kurwa żebyś ty widział tą panikę ...
Kumple jak to kumple chcieli
mi pomoc dojść do siebie . Wtedy J. dal
mi fajkę . Powiedział ze poczuje się lepiej .Heh , do dziś nie wiem czy
faktycznie pomógł papieros czy to ze uwierzyłem ze pomoże. W każdym razie tak
wypaliłem drugiego papierosa. Ten drugi sprawił ze chyba to polubiłem. Z czasem
wypalałem kolejne szlugi aż okazało się że palę regularnie.
Teraz to już nie jest to co
kiedyś . To o wiele , wiele więcej .
Czasem papieros , to po prostu
papieros . Jednak bywa ze to zupełnie co innego.
Zaciągam się , to już
końcówka , mocna i lekko paląca wargi . Jak ostatni pocałunek z M. Wiedziałem
ze będzie ostatni .Smakował , kurwa jak on zajebiście smakował , mocny , i
lekko parzył usta .
Teraz siedzę w barze . AMFETAMINA na mnie patrzy widzę to .
Przykładam papierosa do ust. Ciągnę powoli . To trwa kilka sekund . Nie zaciągam
się od razu . Dym spokojnie wypływa z lekko rozchylonych ust . Ułamek sekundy i
zaciągam się głęboko .
Zrobiłem to całkowicie
odruchowo , a jednak zapamiętałem każdy szczegół .
-Ja pierdole ale to było
seksowne!
Tylko tyle powiedziała i
chyba wróciła do rozmowy , nie pamiętam dokładnie . Odpłynąłem , myślałem tylko
o tym czy ćpanie tego towaru to dobry pomysł. Ja pierdole , możesz wierzyć lub
nie ale przez wiele kolejnych dni zastanawiałem się czy ta AMFETAMINA to dobra
myśl.
Innym razem to smak poranka .
Filiżanka kawy , obok popielniczka na której tli się pierwszy tego dnia
papieros. Przecieram palcami oczy , wszystko zaczyna wyglądać realistycznie ,
rzeczywistość przegania resztki snu. Łyk kawy
gorącej i czarnej , jak noc która już odchodzi w niepamięć. Dym powoli
ogarniający wnętrze moich płuc . Tak , to pomaga zaakceptować ta pierdolona
rzeczywistość.
Chłód , gdy powietrze jest
chłodne dym smakuje najlepiej . Stoję na jakiejś ulicy czekam na coś . Nie
pamiętam na co. Ręce drżą mi ze zmęczenia oraz od nadmiaru kofeiny . Czuje
smutek ... Chodzi o M. może to na nią wtedy czekałem? Pewnie znów było coś nie
tak i jak zwykle trzeba się z tym zmierzyć .Zrezygnowany zaciągam się . Tylko
tyle . Skupiam cala uwagę na kolejnych wdechach. Niedopałek spada na ziemie ,
przydeptuje go butem . W tym momencie
niemal padam od natłoku tych jebanych trosk.
A ten moment kiedy pisze? Moje sacrum . Święta część mojego umysłu na zawsze zamknięta przed innymi , dostępna tylko dla kartki. Wyobraź to sobie teraz . Jest noc . Przede mną leży karta . Na niej nieczytelne bazgroły lekkie zanieczyszczenia od popiołu. W prawej ręce długopis . W lewej papieros. Jedyne światło to mała lampka biurowa . Światła wystarcza akurat na oświetlenie rękopisu. W słuchawkach cicho gra muzyka. Litera za literą , wylewam z siebie to co rodzi się w mojej głowie , tworze nowe wymiary , inna rzeczywistość . Lepsza . Zatracam się w niej . Co jakiś czas tylko robię przerwę . Spoglądam w górę i przykładam papierosa do ust . Strzepuje popiół . Kolejne zdania są już gotowe . Lądują na kartce . Potrafię tak przez wiele godzin . Czasem aż do świtu . Bo dzień rozprasza cala ta magie . Ale powiedz . Czy to nie jest piękne?


to co piszesz jest niesamowite, widać że zagłębiasz się w tym .. pokazujesz swoją duszę.. oraz myśli.. wylewasz to na papier a potem dzielisz się tym z innymi ... to piękne.. może to dziwnie zabrzmi ale piszesz tak zmysłowo " Zaciągam się , to już końcówka , mocna i lekko paląca wargi . Jak ostatni pocałunek z M. Wiedziałem ze będzie ostatni .Smakował , kurwa jak on zajebiście smakował , mocny , i lekko parzył usta . " - niesamowite . Czekam na kolejne ;)
OdpowiedzUsuńaz mnie zatkalo. czytajac to bez zadnego trudu wczulam sie w to co chciales przekazac, te uczucia, emocje. dodatkowo opisales to w taki sposob, ze w pewnym momencie przeniknal mnie lekki derszczyk, to bylo piekne.
OdpowiedzUsuńfantastyczne:)
DzidziaKoreczek
Hm... szczerze, to jestem pod ogromnym wrażeniem, ale muszę przyznać, że od samego początku wiedziałam, że jesteś wyjątkowym chłopakiem i jeszcze nie raz mnie zaskoczysz... nie pomyliłam się :)
OdpowiedzUsuńBardzo mi się podoba.
p.A.
Elektroniczny Papieros E-Papieros
OdpowiedzUsuń