Anioł
Mój szept dla Ciebie.
Oby niósł go wiatr.
Z ciszy, wykrzyczał szept.
Żebym tylko szukał.
W ciemności.
I jestem sam sobą
w tej mowie.
choć szept mój-nie mój
zabronił mi patrzeć.
Teraz uciekam.
Z ciszy, wykrzyczał szept.
Żebym zawsze był blisko.
W ciemności.
Prosi tylko może nawet błaga
Choć gdy dotyk sporka dotyk.
Serce zamykam.
Chcę, ale się boję.
Zwyczajnie, wręcz banalnie.
Bo w ciemności.
Jesteś, ale ja szukam odpowiedzi.
Po której stronie lustra
dziś znikam?
Chcę istnieć, przez Ciebie.
Tak trudno, tak pięknie.
Bo w ciemności.
Zaśpiewaj, chociaż zakrzycz dla mnie
Bo umrę jeśli to cień.
Znowu oddycham.
Wiatr odszedł.
Zostawił ciszę.
W tej ciemności.
Tam gdzie ja.
Bardzo ładny szept.
OdpowiedzUsuń