Obserwatorzy

niedziela, 24 listopada 2013

Zbyt głośna cisza.

 Anioł

Mój szept dla Ciebie.
Oby niósł go wiatr. 


Z ciszy, wykrzyczał szept.
Żebym tylko szukał.
W ciemności.
I jestem sam sobą
w tej mowie.
choć szept mój-nie mój
zabronił mi patrzeć.
Teraz uciekam.

Z ciszy, wykrzyczał szept.
Żebym zawsze był blisko.
W ciemności.
Prosi tylko może nawet błaga
Choć gdy dotyk sporka dotyk.
Serce zamykam.

Chcę, ale się boję.
Zwyczajnie, wręcz banalnie.
Bo w ciemności.
Jesteś, ale ja szukam odpowiedzi.
Po której stronie lustra
dziś znikam? 

Chcę istnieć, przez Ciebie.
Tak trudno, tak pięknie.
Bo w ciemności.
Zaśpiewaj, chociaż zakrzycz dla mnie 
Bo umrę jeśli to cień.
Znowu oddycham.

Wiatr odszedł.
Zostawił ciszę. 
W tej ciemności.
Tam gdzie ja. 
 

1 komentarz: